"Marionetki" - Rozdział 1. Nowa Warszawa
Warszawy Stara i Nowa, ferrumion 23 trzeciej ery (według dawnego kalendarza: grudzień 1913) Był chłodny, jesienny ranek, a gęsta mgła i siąpiąca mżawka czyniły przebywanie na zewnątrz niemal nieznośnym. Na skraju warszawskiego lądowiska jak co dzień zebrał się tłum ludzi, cierpliwie czekających na statek powietrzny, który miał zabrać ich do Nowej Warszawy. Dla większości zgromadzonych tutaj takie podróże były już chlebem powszednim. Znaczną część tłumu stanowili przedsiębiorcy i ich rodziny – mężczyźni odziani w garnitury i cylindry, oraz kobiety w mniej lub bardziej wystawnych sukniach. Pomiędzy nimi jednak kręcili się młodzi ludzie, w większości znacznie mniej eleganccy. Byli to studenci, wracający z wakacji u rodzin, oraz ci, którzy dopiero w tym roku ukończyli szkoły niższe. Wśród tych drugich była panna Wanda Markiewiczówna, absolwentka warszawskiego Gimnazjum Hugona Kołłątaja – najlepszej szkoły żeńskiej w Protektoracie Polskim. Z niemałym trudem ukońc...